Krótko przedstawię Wam mój zespół

Wiem, że się już powtarzam jednak w każdym zdaniu przypominam, proszę nie mylić mnie ze znanym muzykiem. Okey, teraz do rzeczy. Oto mój band (sorry, że tak z angielskiego). Dobrze, niech będzie po polsku:

Zespół Kamila Bednarka, poety pierwszego z brzegu


1. "Pusia" czyli Mateusz
Funkcja: manager wszystkich managerów przedstawionych niżej, błyskotliwy, przebojowy, twardy i zawzięty niczym Tomme Lee Jones w "Ściganym". Jest od zadań specjalnych. Kiedy mam trudny wieczór poetycki, Pusia robi mi herbatę malinową z nutką cydru i kardamonu. Ma moje pełne poparcie, jest człowiekiem numer 3 w ekipie (pierwsza jest księgowa, później ja). Kilka słów o Pusi: lubi literaturę science fiction, ulubiony film: "Titanic", jednak najbardziej utkwił mu w pamięci "Negocjator". Czasem negocjuje jak Farley z tego filmu ale nie to jest w życiu najważniejsze. Do obowiązków Pusi należy także rozstawienie świeczek jak mam wieczór poetycki. Odpowiada za nastój podczas wieczorków poetyckich. Czy ma w ogóle jakieś wady ? Jedną ... Pusia jest pedantem. Nie znosi much ani żadnego robactwa, pająków, koników polnych, komarów, chrząszczy i chrabąszczy. Powiecie, no i co z tego ? Każdy z nas ma tę fobię ukrytą mniej lub bardziej. No tak ale Pusia nosi przy sobie łapkę na muchy i ten aerozol do ubijania much. O tej historii będzie osobny wątek, nie wszystko na raz.



2. "Pirania" czyli Robson (nie lubi jak nazywa się go od nazwiska) Robson to stara wyga. Funkcja jaką pełni w naszym literackim zespole Kamil Band to posiadanie numerów telefonów. On ma po prostu numer komóry do każdego znanego człowieka w tym kraju, możecie wierzyć lub nie ale ma komórę do Jasona Statham`a.



3. "Globus" czyli Tomasz
Tomek ma przyjemną pracę w terenie. Dogaduje sprawy z sołtysami, burmistrzami, gospodarzami miast, jedzie oglądać scenę, na której prezentujemy później poezję. Można powiedzieć praca w terenie. Sympatyczny gość, nie da się go nie lubić.



4. "Krejzolki": Kasia i Ola
Jeśli słyszeliście kiedyś o papużkach nierozłączkach, to właśnie ten gatunek. Czasem zachowują się jak Gabryśka z Mariolką. Wykonują też pożyteczne prace. Do ich obowiązków należy wycinanie z papieru kolorowego takich gwiazdek - do wystroju sceny dla poety. Mają duże zdolności manualne to się fachowo nazywa. I nie dorabiajcie sobie do tego żadnych żartów.



5. "Amper": czyli Jacek.
Jak sama ksywa wskazuje, zajmuje się całą elektryką, oświetleniem (nie dotyczy to sytuacji gdzie można zamiast światła zapalać świeczki, wtedy jak mówiłem działa Pusia). Zwykłe małe sale koncertowe ze względów BHP nie mają pozwolenia na zapalenie małych świeczuszek (Pusia ma wolne, rozdaje ciastka, parzy herbę). W tych sytuacjach "Amper" za pomocą prądu elektrycznego robi i tak zajefajny nastrój.


KONTAKT z MANAGEREM:
MANAGER KAMILA BEDNARKA POETY